gryonlinefree
  W 80 Dni Dookoła świata
 

Rozdział 1

Filiasz Fogg mieszka pod numerem siódmym Saville Row w Burlington Gardens. Należy do klubu "Reforma". Jest człowiekiem skrytym i tajemniczym, niewiele wiadomo o jego przeszłości i nikt nie wie, w jaki sposób zdobył swój majątek. Prawdopodobnie dużo podróżował, ale od kilku lat mieszkał na stałe w Londynie. Fogg okreśłony jest jako człowiek punktualny, zorganizowany i trzymający się ściśle swoich przyzwyczajeń. Z tego powodu zwolnił swojego służącego, Jamesa Forstera, który podał swemu panu wodę do golenia o odmiennej temperaturze, niż wymagana. O pracę ubiegał się Jan Passepartout i został przyjęty.

 

Rozdział 2

Passepartout podczas rozmowy z panem Foggiem zaobserwował, że jego pracodawca ma około czterdziestu lat, jest wysokim, dobrze zbudowanym i przystojnym mężczyzną. Wyglądał na człowieka, który woli działać, zamiast mówić. Poznajemy także samego Passepartout - pochodził z Paryża i w Anglii poszukiwał pracy u kogoś, kto odpowiadałby jego własnym wymaganiom. W młodości pędził życie dość burzliwe, i teraz pragnął ustabilizowanego i spokojnego życia, dlatego przybył do Fogga, o którym słyszał, że jest to człowiek opanowany i pędzący życie w rutynie. Passepartout, pozostawiony sam w domu Fogga, znalazł rozkład domowych czynności, rozpisanych według godziny. To przekonało go, że w życiu Fogga wszystko musi być stałe i niezmienne, co bardzo go zadowoliło.

 

Rozdział 3

Klub "Reforma" znajdował się na Pall Mall. Filiasz Fogg przybył tam o wyznaczonej od lat godzinie, zjadł śniadanie, przeczytał gazety, spożył obiad i zasiadł do gry w wista ze swoimi zwyczajowymi partnerami w kartach. Jego towarzysze rozmawiają o napadzie na bank, w którym skradziono 55 tysięcy funtów, i Fogg dodaje, że w "Daily Telegraph" wyczytał, iż rabuś był dżentelmenem. Jeden z panów, Ralf, mówi, że złodziej mógł uciec wszędzie, ponieważ świat jest wystarczająco duży, na co Fogg odpowiada, że był taki kiedyś. Bohater został poproszony o rozwinięcie swojej wypowiedzi, a rozmowa w końcu owocuje jego stwierdzeniem, że świat można okrążyć w 80 dni. Panowie uważają, że teoretycznie jest to wykonalne, jednak w praktyce niemożliwe do osiągnięcia. Dochodzi do zakładu: Fogg stawia 20 tysięcy funtów przeciwko każdemu z towarzyszy, utrzymując, że okrąży Ziemię w 80 dni. Fogg oznajmia, że powróci do klubu w sobotę, 21 grudnia.

 

Rozdział 4

Fogg powraca do domu po wygraniu w wista 20 gwinei. Passepartout jest zadziwiony, że pan powrócił o innej godzinie, niż powinien wedle rozkładu dnia. Jego zaskoczenie rośnie, kiedy słyszy, że za 10 minut obaj wyruszą do Dover i Calais. Na wieść o podróży dookoła świata służący czuje się zdruzgotany i nie potrafi nic odpowiedzieć swemu pracodawcy. W końcu przygotowuje się do podróży i dochodzi do wniosku, że dojadą najwyżej do Paryża. Pakuje ubranie Fogga i swoje do dużej torby, do której Fogg dorzuca jeszcze plik banknotów Banku Anglii, na kwotę 20 tysięcy funtów, które są uniwersalną walutą. Bohaterowie pojechali na dworzec Charing Cross, gdzie Fogg podarował żebraczce 20 gwinei, co zrobiło duże wrażenie

na Passepartout. Na stacji Fogg spotyka swoich znajomych z klubu. Obaj z Passepartout siadają w wagonie pierwszej klasy. W trakcie podróży służący przypomina sobie, że zostawił włączoną lampę gazową w swoim pokoju, na co Fogg odpowiada, że w takim razie będzie się paliła na jego koszt.

 

Rozdział 5

Wyprawa Fogga stała się sensacją i ludzie powszechnie zakładali się, czy uda mu się osiągnąć swój cel. Większość sądziła, że to niemożliwe, ale duża część kobiet

była po jego stronie, ponieważ zaimponowało im jego zdjęcie, które ujrzały w gazecie. Po artykule zamieszczonym w biuletynie Królewskiego Towarzystwa Geograficznego, który udowadniał, że okrążenie świata w takim czasie jest praktycznie niemożliwe, wszyscy, którzy stawiała na Fogga, wycofali się z zakładów, ale stary lord Albemarle pozostał jedynym, który wierzył w jego zwycięstwo.

W tydzień po wyjeździe Fogga i Passepartout do Scotland Yardu dotarła wiadomość z Suezu od Detektywa Fixa, który rozpoznał Filiasza Fogga jako człowieka, który obrabował bank, i chciał uzyskać nakaz jego aresztowania w Bombaju. Opinia publiczna natychmiast uznała go za prawdziwego złodzieja, który uciekł z pieniędzmi pod pozorem podróży.

 

Rozdział 6

Dowiadujemy się, kto i dlaczego wysłał do Anglii wiadomość, jaką poznaliśmy w poprzednim rozdziale. Detektyw Fix i brytyjski konsul w Suezie przechadzali się po nadmorskiej promenadzie w oczekiwaniu na parowiec "Mongolia". Zadaniem Fixa było obserwowanie tych podróżnych, którzy wyglądali podejrzanie. Detektyw rozmawiał z konsulem o złodzieju z Anglii. Konsul uważał, że rabuś mógł bez problemu ukryć się w swojej ojczyźnie, jednak Fix był przekonany, że odnajdzie go wśród pasażerów "Mongolii". Jakiś mężczyzna

podszedł do niego i poprosił, by wskazać mu drogę do konsulatu brytyjskiego oraz umieścić w paszporcie odpowiedni zapis o dotarciu do Suezu. Detektyw Fix odkrył, że według opisu w dokumencie właściciel paszportu idealnie pasuje do rysopisu złodzieja, którego poszukuje. Dowiedział się, że paszport należy do pracodawcy człowieka, który go zaczepił, i powiedział mu, że jego pan będzie musiał osobiście stawić się w konsulacie, by załatwić wpis w paszporcie.

 

Rozdział 7

Detektyw udał się do konsulatu i powiadomił konsula, że złodziej prawdopodobnie zjawi się tam za chwilę. Miał nadzieję, że konsul nie udzieli mu wizy, jednak urzędnik oświadczył, że jeżeli dokument będzie prawdziwy, to nie będzie miał prawa odmówić podróżnikowi. Niedługo później do pokoju weszło dwóch mężczyzn, jeden z nich był służącym, którego Fix już poznał, drugim właściciel paszportu. Konsul dokładnie obejrzał dokument i udzielił bohaterowi wizy. Po załatwieniu tej formalności bohaterowie wyszli. W rozmowie z Fixem konsul powiedział, że uważa pana Fogga za uczciwego człowieka, jednak detektyw jest przekonany o swojej racji i postanawia wyciągnąć jakieś informacje od jego sługi.

Fogg powrócił na statek, natomiast Passepartout wyruszył w miasto, by załatwić kilka spraw. W kajucie pan Fogg wyznaczył dni, w których musi znaleźć się w kolejnych punktach swojej podróży, dzięki czemu będzie zawsze wiedział, czy jest przed czasem, czy też będzie musiał się spieszyć. Zjadł w swojej kajucie śniadanie i nie przyszło mu nawet na myśl, by zwiedzić miasto, w którym się znalazł.

 

Rozdział 8

Fix odnalazł Passepartout i wdał się z nim w rozmowę. Służący powiedział, że podróżuje z panem Foggiem w zabójczym tempie, tak że nawet nie mają czasu na zwiedzanie. Detektyw proponuje mu, iż pokaże mu najlepsze sklepy do zakupu butów i koszul. Zauważył także, że zegarek Passepartout spóźnia się, ponieważ ustawiony jest na czas Londynu. Proponuje, by nastawiał swój zegarek w południe w każdym kraju, w którym się znajdzie, ale Passepartout odrzuca tę propozycję. W trakcie dalszej rozmowy Fix dowiedział się, że pan Fogg zamierza okrążyć świat oraz że jest bardzo bogaty. Detektyw nabrał pewności, że ów człowiek jest złodziejem - świadczyła o tym nagła decyzja o wyjeździe i posiadanie ogromnej sumy pieniędzy. Kiedy dotarł z Passepartout do sklepu, opuścił go pod pozorem konieczności zrobienia zakupów dla siebie, po czym ruszył do konsulatu, skąd wysłał wiadomość do Scotland Yardu. Kwadrans później znalazł się na statku "Mongolia" i wyruszył z bohaterami do Bombaju.

 

Rozdział 9

Następuje opis podróży na statku. Pan Fogg spędzał czas jedząc cztery posiłki dziennie i grając w nieskończoność w wista. Passepartout także dobrze jadał i z ciekawością oglądał mijane podczas rejsu widoki. Był pewien, że w Bombaju zakończy się dziwna podróż Fogga. Uradował się na widok Fixa, z którym często rozmawiał. Detektyw starał się zdobyć zaufanie Passepartout, w czym z pewnością pomagało mu stawianie bohaterowi kolejek whisky czy piwa.

Parowiec dopłynął do portu w Aden wieczorem 14 listopada, o 15 godzin wcześniej, niż przewidywano. Fogg zszedł ze swoim sługą na ląd, by otrzymać kolejną wizę w paszporcie. Po załatwieniu tego pan Fogg powrócił na pokład, zaś Passepartout poszedł poznać miasto.

20 października "Mongolia" dotarła do Bombaju, o dwa dni wcześniej, niż zaplanowano.

 

Rozdział 10

Dowiadujemy się wielu informacji o Indiach oraz sposobie podróżowania w tym kraju. Dawniej można było iść pieszo bądź jechać konno, obecnie zaś korzystać z parowców, płynących po Indusie i Gangesie, bądź kolei.

Bohaterowie mieli cztery godziny wolnego czasu do odjazdu pociągu do Kalkuty. W tym czasie Fogg uzyskał kolejną wizę, po czym poszedł na stację i tam zjadł obiad. Detektyw Fix ruszył do komendy głównej policji, gdzie dowiedział się, że rozkaz aresztowania pana Fogga jeszcze do nich nie dotarł. Próbował załatwić go od tamtejszego komendanta, jednak bez powodzenia, postanowił więc mieć Anglika cały czas na oku. Passepartout poszedł obejrzeć miasto, które akurat obchodziło święto Parsee. Obserwował w zadziwieniu wspaniałe ceremonie i w porywie zachwytu wszedł do pagody na wzgórzu Malabar, nie wiedząc, że wierni muszą wchodzić tam boso, a chrześcijanie w ogóle nie mają tam wstępu. Biedak wkrótce znalazł się w rękach trzech wściekłych kapłanów, którzy rzucili się na niego, rozszarpali jego buty i zaczęli go okładać pięściami. Na szczęście udało mu się uciec i dobiegł do stacji kolejowej pięć minut przed odjazdem pociągu - bez butów i bez kapelusza.

Detektyw Fix zrozumiał, że Fogg nie pozostanie w Bombaju i ruszy dalej, co najmniej do Kalkuty. Postanowił podążać jego śladem, ale kiedy usłyszał, jak Passepartout opowiada swemu pracodawcy, co go spotkało

, postanowił pozostać w mieście, ponieważ uznał, że popełniono teraz przestępstwo na miejscu.

 

Rozdział 11

W przedziale, w którym znaleźli się Fogg i Passepartout, jechał także sir Francis Cromarty, jeden z partnerów gry we wista ze statku "Mongolia". Pan Cromarty był zadziwiony swoim partnerem do gry i zastanawiał się, czy pod zimną powierzchownością Fogga w ogóle biło jakieś serce. Uważał, że ten człowiek jest największym ekscentrykiem, jakiego kiedykolwiek poznał. Pan Cromarty zauważył, że Fogg i Passepartout mogą wpaść w tarapaty z powodu wykroczenia tego drugiego, jakim było wejście do pagody, ale pan Fogg uznał, że na pewno nie wyniknie z tego nic złego.

Podczas postoju w Burhampoor Passepartout kupił sobie parę indyjskich bucików, wysadzanych sztucznymi perłami. W trakcie dalszej podróży pociągiem służący doszedł do wniosku, że jego pan traktuje zakład poważnie i naprawdę zamierza okrążyć świat. Nieoczekiwanie kolej zatrzymała się o godzinie ósmej, mniej więcej 15 mil za Rothal, w miejscu, gdzie ujrzeć można było tylko chatki robotników. Konduktor nakazał wszystkim pasażerom wysiąść. Pan Fogg i sir Cromarty nie wiedzieli, o co chodzi, więc Passepartout poszedł na szybki zwiad. Okazało się, że odcinek kolei od tego miejsca do Allahabadu nie został jeszcze położony, więc pasażerowie muszą dostać się do tego miasta w jakiś inny sposób, a tam dopiero przesiądą się w pociąg do Kalkuty. Pan Cromarty i Passepartout byli tym faktem bardzo zirytowani, a pan Fogg spokojnie poszedł rozejrzeć się za jakimś środkiem transportu. Jednak to Passepartout znalazł sposób na dalszą podróż - odnalazł słonia o imieniu Kiouni, który stał przy jednej z chat. Jego właściciel nie chciał wynająć podróżnikom zwierzęcia, więc pan Fogg kupił je za dwa tysiące funtów. Ich przewodnikiem został Parsee, młody, inteligentny Hindus, któremu zaproponowano hojną zapłatę. Podróżnicy zasiedli na grzbiecie słonia, a ich przewodnik usadowił się na karku zwierzęcia.
 
  !!! 3291 odwiedzający (6296 wejścia) !!!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=